W rękach cieśli z Nazaretu PDF Drukuj Email
Autor: Ireneusz Dawidowicz   
Piątek, 23 stycznia 2009 11:17
 
Potem złóż razem
obydwa drewna w jeden kawałek,
aby stanowiły jedno w twoim ręku.
Ezech. 37:17
 

W rękach cieśli z Nazaretu

 

Dwa kawałki drewna,
odcięte, dalekie od siebie,
nieprzystające już jeden do drugiego.

 

Choć z jednego korzenia, lecz tak obce sobie.
Samowystarczalne, z własnym celem i inną przygodą,
a jednak ubogie, odarte z więzi, ze wspólnoty.

 

Zadufane w sobie, dumne z kształtu i układu słoi,
jedne pospolite inne godne chwały,
lecz osamotnione.

 

W miejsce życiodajnych soków,
co niegdyś płynęły w jednym pniu aż po szczyt gałęzi,
dziś pustka, tęsknota i brak,
którego niczym wypełnić się nie da
dopóki w rękach cieśli nie znajdą przeznaczenia.

 

Cieśla, co z Nazaretu aż po krzyż Golgoty
wywiódł swoje dzieło,
dłońmi swej miłości zewrze, ściśnie
i złączy w jedną całość.

 

Dwa kawałki drewna
w rękach cieśli z Nazaretu,
jednym stać się mają.

 

 

Wiersz ukazał się w tomie pt. Z Księgi Ezechiela. Antologia pod red. Jana Leończuka
Książnica Podlaska im. Łukasza Górnickiego, Białystok 2009